wtorek, 1 sierpnia 2017

Lipcowe podsumowanko

      Wierzyć mi się nie chce, że to już sierpień, a wszystko przez to, że tu, w Japonii, dopiero teraz zaczynają się letnie wakacje. Wariactwo. Jednak z tej racji dziś będzie króciutko (znowu) - szykują się wyjazdy, szykuje się zwiedzanie, szykuje się siostra (przyleci do mnie na 10 dni <3)… Jest co robić!
      Z powodu sesji (sesja w drugiej połowie lipca, co to za porządki?!) miałam zdecydowanie niewiele czasu na czytanie. Co prawda w porównaniu z sesją w Polsce to pikuś, ale fakt faktem, że prace zaliczeniowe same by się nie napisały, a kandzie same nie powtórzyły, nie? Niemniej wszystko zdane, więc lecim z tym, co „się przeczytało”. Są to:
- „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxley’a,
- „Już mnie nie oszukasz” Harlana Cobena,
- „Burza” Williama Shakespeare’a,
- „Zanim umrę” Jenny Downham.
      Co do zbiorów… Ich też dużo nie ma, bo raczej nie latałam po sklepach. Zgarnęłam za to dwie książki za darmo na Natsu Matsuri (Letni Festiwal) na uczelni, a dwie kolejne kupiłam podczas chyba jedynej w lipcu wizycie w book offie. Oto te zdobycze:



      Ta książka po angielsku to tak z chęci przeczytania czegoś papierowego-ale-nie-po-japońsku. No to jest.
      A jak Wam minął lipiec? Dla większości z Was to wakacje, więc pochwalcie się, gdzie byliście, co robiliście. ;)

10 komentarzy:

  1. "Nowy wspaniały świat" już od dawna mam na czytniku, ale trochę brak chęci, zawsze znajdzie się coś innego do przeczytania. A lipiec spędziłam głównie na odpoczywaniu w domu. No i próbuję się zmotywować do czytania Harry'ego Pottera po japońsku, ale w te upały aż odechciewa się wszystkiego. :<
    Udanego zwiedzania! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HP po japońsku, fajny pomysł. :D Ale nakupowałam tyle książek japońskich autorów w oryginale, że mam co czytać chyba na długie lata. xD
      Za "Nowy..." się wreszcie weź, warto. :)
      Dziękuję!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Zaraz jadę nad jezioro Biwa. :D

      Usuń
  3. Jesteś w Japonii? Rewelacja. Pewnie czujesz się jak ryba w wodzie :) Ale i zazdroszczę. Kiedy wracasz? A książki z Letniego Festiwalu będą świetną pamiątką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, od września zeszłego roku. :) I wracam koło 9.09. To roczne stypendium. ;)

      Usuń
  4. Ja miałam zapracowany miesiąc, więc nie przyszalałam, ani w książkach, ani na książkowych zakupach ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję i życzę powodzenia w sierpniu! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również pozdrawiam. :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.