wtorek, 4 lipca 2017

Czerwcowe podsumowanko

      W czerwcu bida w domu. Miałam pewne dodatkowe wydatki, dlatego nie kupiłam ani żadnej książki, ani żadnej mangi. *chlip, chlip*
      Co do tomów przeczytanych, przedstawia się to tak:
- „Opowieść Podręcznej” Margaret Atwood,
- „Między życiem a życiem” Jessiki Shirvington,
- „451° Fahrenheita” Ray’a Bradbury’ego,
- „Shingeki no Kyojin” (tom 12) Hajime Isayamy.
      O dziwo, jakoś ostatnio nie mam ochoty na mangi, stąd tylko ten jeden tomik SnK.
      W lipcu pewnie też będzie biednie, bo za dwa tygodnie zaczyna się u mnie sesja. Mam do napisania pięć prac zaliczeniowych, więc na brak roboty bynajmniej nie narzekam. Poza tym… No cóż. Mój pobyt w Japonii powoli dobiega końca, więc muszę wykorzystać ten czas na zwiedzanie, a nie na czytanie. Ech, gdyby tylko nie było tak gorąco! Codziennie temperatura odczuwalna wynosi ponad 30°C, jestem na skraju wyczerpania. Organizm coraz bardziej się buntuje… Na niczym nie mogę się skupić, więc nie wiem, jak poradzę sobie z tymi wszystkimi pracami i nauką na egzaminy. Studia w lipcu to jakiś dramat. Z drugiej strony, życie na japońskim uniwersytecie i tak jest o niebo lepsze niż na polskim. Ech, i tak źle, i tak niedobrze. ^^’
      No nic, życzę Wam zaczytanego lipca, pa, pa!

W minioną sobotę byłam m.in. w lesie bambusowym 
w Arashiyamie (dzielnica Kioto). Cudo!

8 komentarzy:

  1. Współczuję, że tyle roboty jeszcze przed tobą. W dodatku w takie upały! Ja dopiero teraz zaczynam pomału wracać do siebie po sesji, dlatego masz moje wsparcie! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojj, nie zazdroszczę tych upałów. Powodzenia z zaliczeniami, trzymam kciuki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże! Ponad 30 stopni?! Ja bym tylko pod wiatraczkiem siedziała - nie znoszę upałów! :D Trzymam kciuki, wszystko zaliczysz śpiewająco,jak nic!

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też nie znoszę, dlatego dzień w dzień dogorywam.
      Dzięki i pozdrawiam!

      Usuń
  4. Nie no, zwiedzanie Japonii najważniejsze, co tam czytanie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.