środa, 7 czerwca 2017

Odchodząc „Bez pożegnania” (Harlan Coben)


      Jednymi z ostatnich słów wypowiedzianych przez Sunny do jej młodszego syna, Willa, były takie, że jego brat - Ken - żyje.
      Jedenaście lat temu ukochany brat Willa zamordował Julie Miller, po czym uciekł - tak przynajmniej głosiła oficjalna wersja sprzedana przez policję i media. Will Klein i jego rodzina - rodzice oraz starsza siostra, Melissa, nie mogli (a może nie chcieli) w to wierzyć. Przez wiele lat przekonani byli, że - skoro na miejscu zbrodni znaleziono także krew Kena - on również został zabity, a do tego wrobiony w zabójstwo.
      Wyobraźcie sobie, że po przeszło dziesięciu latach matka na łożu śmierci mówi, że brat, który w dzieciństwie zawsze was bronił i na którym mogliście polegać, żyje.
      Will ma mętlik w głowie, tym bardziej, że niebawem mama umiera, a niedługo później znika również miłość jego życia - Sheila Rogers. Odzywają się duchy przeszłości, pojawiają się znajomi sprzed lat i ostatecznie nic nie jest takie, jakim się wydawało. Will odkrywa, że przez lata żył w jednym wielkim kłamstwie. Bynajmniej nie będąc policjantem, agentem ani nikim w tym rodzaju (pracuje, pomagając dzieciakom, które wylądowały na ulicy), Will postanawia dokopać się do prawdy, a przede wszystkim odnaleźć Sheilę i udowodnić niewinność starszego brata.
      Już zapomniałam, jak dobrze czyta mi się Cobena. Jego styl jest prosty, ale opowieści wciągają i niejednokrotnie zaskakują. Tutaj również akcja kilka razy odwróciła się o sto osiemdziesiąt stopni, wbijając mnie w fotel. Jednak kocham thrillery - jak to się stało, że przez kilka miesięcy nie miałam z nimi większej styczności? Chyba trzeba to zmienić.
      Serdecznie polecam - zarówno tę, jak i inne powieści Cobena.

10 komentarzy:

  1. Też polecam Cobena. Najbardziej podobał mi się kryminał "Nie mów nikomu" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cobena czytałam tylko raz, konkretnie "Zachowaj spokój", potem jakoś nie było okazji. "Bez pożegnania" zapowiada się jednak całkiem ciekawie, więc chętnie rozejrzę się za tą książką. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię zaskakujące opowieści i to pierwszym powód, bym sięgnęła po tę książkę. Po drugie, znam tego autora, ale nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek czytała jego książkę. Czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam się szczerze, że nie czytałam jeszcze żadnej powieści Cobena, a w bibliotece, w której pracuję ma spore wzięcie. :)
    Pozdrawiam, dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie. :)
    zirtael-bibliomaniak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba czas zmienić ten stan rzeczy. ;) Swoją drogą, zazdroszczę pracy w bibliotece. Q.Q
      Dzięki i pozdrawiam!

      Usuń
  5. Tym razem chyba nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.