środa, 19 kwietnia 2017

„Mechaniczny anioł” Cassandra Clare


      Będzie - uwaga, uwaga - krótko, zwięźle i na temat. Zbieram się w sobie, by napisać coś poza miesięcznym podsumowaniem, bo stan tego bloga woła o pomstę do nieba. Ale co ja mogę? Jeśli już coś piszę, to zazwyczaj na bloga o Japonii, bo to w niej przecież siedzę i ona pochłania większość moich myśli.
      Ostatnio zabrałam się za trylogię „Diabelskie Maszyny” Cassandry Clare. Dlaczego? Ano skoro udało mi się wreszcie przeczytać „Dary Anioła”, to co mi tam, wzięłam się i za prequel.
      O ile przygody Clary, Jace’a i spółki dzieją się w obecnych nam czasach, o tyle „Mechaniczny anioł” rozpoczyna się w kwietniu 1878 roku, a miejscem akcji jest nie USA, lecz Anglia.
      Szesnastoletnią Theresę „Tessę” Gray poznajemy, gdy przepływa ocean w celu dołączenia do brata (Nathaniela „Nate’a” Gray’a) w Londynie. Tess dziwi się, kiedy z portu odbiera ją nie Nate, lecz nieznajomy mężczyzna. Zna jednak jej nazwisko i mówi, że przyszedł z polecenia jej brata. Tessa idzie więc za nim do powozu, w którym siedzą dwie kobiety - pani Black i pani Dark. Niestety, okazuje się, że to Mroczne Siostry, które wcale nie są tymi, za kogo się podają. Porywają Tessę i zmuszają ją do posłuszeństwa, grożąc, że w przeciwnym razie coś stanie się jej bratu, który jest jej jedynym pozostałym przy życiu krewnym.
      Naturalnie wychodzi na jaw, że Tessa nie jest zwykłym człowiekiem (a jakże) - ma zdolność do zmiany w inne osoby, czy to żywe, czy to martwe. Jej umiejętność zamierza wykorzystać tajemniczy Mistrz, któremu służą Mroczne Siostry.
      Tessa miałaby pewnie spore kłopoty, gdyby nie niespodziewany ratunek i nowe znajomości. Nie uważam tego za spoiler, bo to oczywiste, że biedą damę w opresji ktoś ratuje, prawda? Ostatecznie Tessa zamieszkuje w londyńskim Instytucie i zaczyna żyć u boku Nocnych Łowców, w tym Williama „Willa” Harondale’a, Jamesa „Jema” Carstairsa czy Charlotte i Henry’ego Branwellów. Rozpoczyna się akcja mająca na celu głównie ochronę Tess i odbicie Nathaniela.
      Cóż, to młodzieżówka fantasy, więc jest bez fajerwerków. Czyta się dość szybko i względnie przyjemnie, ale według mnie to najsłabsza część trylogii. Niemniej bez niej bez sensu brać się za następne, prawda? ;)
      Polecam głównie młodszym czytelnikom, raczej gimnazjalistom i licealistom, choć wiadomo, każdy lubi coś innego, więc i starszym może się spodobać.
      Do następnego!

10 komentarzy:

  1. No ja jestem za stara raczej na tę serię XD Clare przeczytam tylko, jeśli ktoś mi jej książki wciśnie w łapki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, ja też. xD Ale czasem warto sięgnąć po coś mniej wymagającego. ;)

      Usuń
    2. No, ja ledwie wczoraj skończyłam paranormal romance, bo nie miałam co czytać, a te książki są tak głupie i lekkie, że czytając na lapku nie muszę się skupiać = oczy i głowa mnie nie bolą od takiego czytania :D

      Usuń
    3. Hihi, no więc właśnie. :D

      Usuń
  2. To Ty masz czas czytać?? Ja to szczerze mówiąc przeczytałam jedną książkę od dłuższego czasu i cierpię na "kaca książkowego" dopóki nie wyjdzie ostatnia część serii (a na razie się na to nie zapowiada :().
    Kiedyś chciałam to przeczytać, miałam słabość do Cassnadry Clare... Dopóki sobie nie uświadomiłam, że to było w LO xD Czyli wieki temu, a ja trochę już wyrosłam z młodzieżówek (zwłaszcza pod Diunie!).
    Niemniej może jakbym się baardzo nudziła i ktoś by mi podrzucił... ;)
    Pozdro!
    K.L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie bardzo, dlatego tak biednie u mnie w tym roku z książkami. :( Czytam głównie w autobusach, metrze i na wykładach, czyli niewiele, niestety. :(

      Buziaki!

      Usuń
  3. Czytałam jak wyszło. Także już trochę czasu minęło, a nie tak dawno ponownie sięgnęłam po tę książkę. Bardzo lubię "Diabelskie Maszyny", chyba nawet bardziej jak "Dary Anioła". Do głównej serii o nocnych łowcach chciałabym tez wrócić i doczytać 5 i 6 tom. XD Co tam, że młodzieżówki - lubię takie historie dlatego nie przejmuję się tym :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ja lubię od czasu do czasu usiąść do czegoś w tym stylu, by się trochę zrelaksować. Nie można wciąż czytać o morderstwach, niespełnionych miłościach i ogółem tragediach. xD

      Usuń
  4. Mam w planach :). Dalszych, ale mam :)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.