sobota, 17 grudnia 2016

„Niesamowite opowieści z Chin” Ryūnosuke Akutagawy i Atsushiego Nakajimy


      „Niesamowite opowieści z Chin” przetłumaczył i opracował Krzysztof Szpilman. Zbiór składa się z dwóch opowiadań Ryūnosuke Akutagawy (jeden z najsłynniejszych pisarzy japońskich) oraz czterech Atsushiego Nakajimy (w ramach ciekawostki: to główny bohater anime „Bungō Stray Dogs”; Akutagawa też zresztą tam występuje). Całość opatrzona jest pięknymi ilustracjami, doskonale wprowadzającymi czytelnika w klimat Chin.
      Na początek mamy „Du Zichuna” Akutagawy. Du Zichun to biedny młodzieniec na skraju śmierci. Spotyka starca, dzięki któremu staje się wielkim bogaczem. Wkrótce jednak znów wszystko traci. Sytuacja się powtarza. W końcu Du Zichun odkrywa, co jest w życiu naprawdę ważne: okazuje się, że bynajmniej nie są to pieniądze, bowiem kiedy się je ma, jest się otoczonym „przyjaciółmi”, którzy jednak odwracają się od człowieka, gdy ten traci majątek. Du Zichun postanawia więc zostać uczniem czarnoksiężnika (owego napotkanego starca).
      Drugie opowiadanie, „Opowieść o mistrzu”, jest autorstwa Nakajimy. Głównym bohaterem jest Jichang, który pragnie zostać najlepszym łucznikiem na świecie.

„Zapytany, dlaczego nie ma łuku i nie strzela, Jichang słabym głosem odpowiedział, że doskonałość w działaniu polega na niedziałaniu, doskonałość w mówieniu polega na niemówieniu, a doskonałość w strzelaniu na niestrzelaniu.”

      Dalej mamy „Kronikę górskiego księżyca, czyli o poecie, który został tygrysem” Nakajimy (nasuwa się skojarzenie z Atsushim z „Bungō Stray Dogs”, który potrafi przemieniać się w tygrysa :D). Niezwykle zdolny mężczyzna rzuca urzędniczą karierę, by zostać znanym poetą, lecz to mu się nie udaje. Jego charakter jest powodem, dla którego pewnego dnia zmienia się w tygrysa i powoli traci człowieczeństwo.

„My bardzo mało rozumiemy. Żyjemy, nie znając przyczyny. Nie znając przyczyny, potulnie znosimy przeciwności losu. Takie jest przeznaczenie – nas, istot żyjących.”
„Każdy człowiek hoduje w sobie dziką bestię, którą jest jego charakter.”

      Następnie jest „Człowiek byk” Nakajimy, nieco przykra opowieść o tym, jak nawet najbardziej zaufana osoba może w okrutny sposób nas zdradzić.
      Ostatnie opowiadanie Nakajimy, dość obszerny „Uczeń Konfucjusza” to historia… tak, ucznia Konfucjusza. ;)

„Konfucjusz nie mógł się powstrzymać od śmiechu, kiedy usłyszał, że jest podważany autorytet nauki. Począł szczegółowo wyjaśniać, dlaczego nauka jest tak potrzebna. Jeśli władca nie ma poddanych, którzy go ostrzegają, to sam zatraca poczucie sprawiedliwości. Jeśli człowiekowi dobrze urodzonemu brak współtowarzyszy do wspólnej nauki, to traci cnotę. Nawet drzewo rośnie prosto tylko wtedy, kiedy ma podporę. Koń wymaga czasem bicza, a łuk cięciwy. Podobnie człowiekowi jest potrzebne wykształcenie, bo pomaga opanować mu jego rozwiązłą naturę. Człowiek staje się pożyteczny dopiero wtedy, gdy poprzez naukę wejdzie na właściwą drogę, zostanie poprawiony, pouczony, udoskonalony.”

      Opowiadaniem zamykającym zbiór jest „Chrystus z Nankinu” Akutagawy. To krótka historia, której główną bohaterką jest będąca katoliczką chińska prostytutka, która trudni się tym, a nie innym zawodem, by utrzymać przy życiu siebie i starego ojca.
      Zdecydowanie polecam, bez względu na to, czy jest się fanem Chin, czy nie. Opowiadania mają niesamowity egzotyczny klimat, którym warto się od czasu do czasu pozachwycać!

sobota, 3 grudnia 2016

Listopadowe podsumowanko

      Będzie krótko, bo czasu brak, Tennōji czeka.


      Do mojej biblioteczki trafiły (wszystko w oryginale):
- „When We Were Orphans” („Kiedy byliśmy sierotami”) Kazuo Ishiguro,
- „Kokoro” („Sedno rzeczy”) i „Wagahai wa neko de aru” („Jestem kotem”) Sōseki Natsume,



- „Shōwa bungakushi” („Historia literatury Shōwa”) Masaaki Kawanishi,
- „Joshinki” („Kronika bogini”) Natsuo Kirino,
- „Ningen shikkaku” („Zatracenie”) Osamu Dazai,
- „Rashōmon” Ryūnosuke Akutagawa (nie mogłam się powstrzymać, kiedy zobaczyłam wydanie z okładką z „Bungō Stray Dogs”!),


- manga „Kimi ni todoke” Karuho Shiina (tom 14 oraz 16-19).
      Przeczytałam zaś:
- „Miasto niebiańskiego ognia” Cassandra Clare,
- „Folwark Zwierzęcy” George Orwell,
- „Karp wyczarowany ze snu” Akinari Ueda,
- „Na Saskiej Kępie” Bolesław Prus,
- „Watsonowie” Jane Austen,
- „Echa leśne” Stefan Żeromski,
- „Darker than black: Shikkoku no hana” (tomy 3-4),
- „Kimi ni todoke” (tomy 1-5).
      Jak widać, przeważały nowelki (po polsku) i mangi (w oryginale). Powinnam się wreszcie wziąć za książki po japońsku, ale to taaakie czasochłonne. ;_;
      No nic, do następnego!