środa, 17 sierpnia 2016

Przed mrozem czy „Nim nadejdzie mróz” (Henning Mankell)?


      Zacznę od przypomnienia, że po „Zaporze” przeczytałam „Niespokojnego człowieka”. Miałam nadzieję, że luki, jakie nieopatrznie sobie pozostawiłam, przeskakując jedną część, zostaną wypełnione dzięki przeczytaniu „Nim nadejdzie mróz”. Ale gdzie tam. Nie wiem, czy Mankell zapomniał o pewnych sprawach, czy może nie chciało mu się o nich pisać, ale, niestety, pozostał niedosyt. Spory niedosyt.
      Jeśli jednak chodzi o „Nim nadejdzie mróz”: książka skupia się na Lindzie, córce Kurta (ale on też często się pojawia). Ukończyła już szkołę policyjną i z niecierpliwością czeka na rozpoczęcie pracy na komendzie w Ystad. Na początku czeka ją oczywiście drogówka: patrole uliczne, łagodzenie bójek i inne nudne sprawy. Tak się jednak życie toczy, że Linda wkłada swój póki co niewidzialny mundur i przeprowadza dochodzenie. Dlaczego? Ano dlatego, że któregoś dnia znika jej przyjaciółka, Anna. Linda stara się ją znaleźć, a niepokój, jaki odczuwa i którego nikt nie rozumie, okazuje się mieć podstawy…
     Dobrze czytało mi się o Lindzie, nie powiem. Ale zdenerwowało mnie kilka rzeczy. Raz - niedowierzający we wszystko Kurt, który normalnie przecież zawsze jest pierwszy do tego, by wtrącać nos w nieswoje sprawy. Dwa - zachowanie Ann-Britt, jednej z policjantek. Zawsze była miła, można było na niej polegać i w ogóle… A tu była co najmniej niesympatyczna i odnosiła się do Lindy z czymś w rodzaju wrogości. Trzy - te niewypełnione luki między „Zaporą” a „Niespokojnym człowiekiem”. Ech… Trochę mi to burzy cały obraz serii, która przecież sama w sobie jest świetna. Niemniej zdecydowanie nie żałuję poświęcenia czasu na którąkolwiek z części cyklu o komisarzu Kuracie Wallanderze!

4 komentarze:

  1. Nie dla mnie jest to lektura ale kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Być może kiedyś po ten tytuł sięgnę, ale na początku muszę się zapoznać z poprzednimi tomami ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.