środa, 22 czerwca 2016

Uwaga, „Głęboka rzeka”! (Shūsaku Endō)


      Isobe dowiaduje się, że jego żona umiera. Niedługo potem słyszy jej ostatnie słowa. Keiko mówi, że na pewno się odrodzi i prosi Isobe, by ją odnalazł. Isobe nie wierzy w reinkarnację, ale coś pcha go ku poszukiwaniom żony, która, jak się okazuje, była dla niego o wiele ważniejsza niż mu się wydawało.
     W celu odnalezienia Keiko udaje się na organizowaną wycieczkę do Indii. Poznaje tam kilka osób, a czytelnicy - ich historie. Mitsuko to kwintesencja „imitacji miłości” - po rozrywkowym trybie życia na studiach próbowała się ustatkować, wyszła za mąż, ale niebawem się rozwiodła. Pomaga w szpitalu, ale jedynie udaje dobrą. W jej myślach co rusz pojawia się Ōtsu, znajomy z czasów studenckich, który, jak się Mitsuko dowiaduje, chce zostać księdzem.
      Inny wycieczkowicz, Numada, pisze opowiadania dla dzieci. W jego życiu przewijało się kilka zwierząt i to one okazują się jego jedynymi prawdziwymi przyjaciółmi.
      Kiguchi przeżył piekło, kiedy wraz z resztą japońskich żołnierzy wycofywał się z Birmy. Sam przeżył tylko dzięki Tsukadzie, wiernemu towarzyszowi, który nie opuścił Kiguchiego, gdy ten zachorował na malarię.
      Enami, przewodnik wycieczki, przez cztery lata studiował w Indiach filologię, ale mimo tego nie dostał w Japonii dobrej pracy. Zmuszony jest oprowadzać turystów, którymi tak naprawdę gardzi, wszak nie rozumieją prawdziwych Indii…
      Wszyscy czegoś szukają, są na swój sposób zagubieni i zmagają się z przeszłością. Czy podróż do Indii, tak innych od ich ojczyzny - Japonii, pomoże im odnaleźć siebie bądź odpowiedzi na swoje pytania?
      Książka naprawdę mi się spodobała. Nie była typowo japońska, bo dużo w niej Indii, a więc i hinduizmu, a także, uwaga, chrześcijaństwa, a to za sprawą wierzącego Ōtsu. Sam Endō, autor powieści, też zresztą był katolikiem. Polecam „Głęboką rzekę” (jak niektórzy się pewnie domyślają, chodzi o Ganges, świętą rzekę hinduistów), ciekawa sprawa!

9 komentarzy:

  1. O,co za szczęśliwy zbieg okoliczności, czytam teraz "Shantaram" - czyli zupełnie o Indiach. A w planach mam "Mahabharatę", więc i "Głęboka rzeka" wpisze się w to, co mnie teraz zajmuje. Mam wrażenie, że to może mi się spodobać! :D

    Pozdrawiam - Andzik

    OdpowiedzUsuń
  2. Właściwie czemu nie, zapowiada się ciekawie. Rozejrzę się za nią. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po Twojej recenzji uznała, że naprawdę mam ochotę na tę książkę. Mam nadzieję, że uda mi się ją dorwać w bibliotece :))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w ogóle nie znam Twórców z tej części świata więc z przyjemnością bym się z jakąś książką zapoznała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie książki, które recenzujesz wydają się być takie świetne. Kiedy ja mam to wszystko przeczytać jak muszę jeszcze ponadrabiać swoje ? To powinno być zabronione :P. A tak serio to mam nadzieję że kiedyś się na nią natkę :D.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.