piątek, 27 maja 2016

O młodszym Kurcie - „Piramida” Henninga Mankella


      „Piramida” to zbiór pięciu opowiadań, których akcja rozgrywa się przed „Mordercą bez twarzy”. Poznajemy tu młodszego Kurta Wallandera i dowiadujemy się więcej o jego życiu.
      Pierwsze opowiadanie to „Cios”. Kurt ma zaledwie dwadzieścia jeden lat, mieszka w Malmö, jest jeszcze przed ślubem z Moną i pracuje w drogówce. Ma jednak aspiracje, by przenieść się do działu kryminalnego, niemniej nie jest pewny, czy się do tego nadaje, co jednak nie studzi jego zapału. Którejś nocy budzi go odgłos z mieszkania obok. Zaniepokojony, wychodzi na korytarz i dziwi się, widząc otwarte drzwi do sąsiada, który zawsze się zamykał. Jak się niebawem okazuje, Artur Hålen nie żyje. Choć policja stwierdza samobójstwo, kilka szczegółów nie daje Wallanderowi spokoju. Postanawia trochę powęszyć…
      Następnie mamy „Szczelinę”, króciutkie opowiadanie. 1975 rok, Wigilia Bożego Narodzenia. Wallander pracuje w wydziale przestępstw kryminalnych, a jego córka, Linda, ma już pięć lat. Kurt ma niebawem zacząć pracę w komendzie w Ystad, poznał już przyszłych współpracowników, w tym Rydberga, który stanie się jego przyjacielem i mentorem. Kurt ma właśnie wracać do domu, gdy jego przełożony, Hemberg, prosi, by po drodze zajrzał do sklepu spożywczego, którego właścicielka, Elma Hagman, wielokrotnie dzwoniła, mówiąc, że wokół jej sklepu kręci się podejrzany człowiek. Policjanci bagatelizują sprawę, ale kiedy Wallander przybywa na miejsce, szybko domyśla się, że stało się coś złego. Oczywiście nie myli się - Elma nie żyje.
      Dalej jest „Mężczyzna na plaży”. 1987 rok. Kurt jest inspektorem policji w Ystad, dobiega czterdziestki. Hansson dzwoni do Wallandera z prośbą, by przyjechał do szpitala. Tam zdenerwowany taksówkarz opowiada, co przeżył: do jego samochodu wsiadł klient. Przymknął oczy, więc taksówkarz był przekonany, że drzemie. Tymczasem po dotarciu na miejsce nadal się nie ruszył. Mężczyzna zawiózł go więc do szpitala, a tam stwierdzono zgon. Początkowo wszystkim wydaje się, że był to udar lub zawał, jednak niebawem lekarz sądowy oświadcza, że Göran Alexandersson umarł z powodu trucizny, więc policjanci mają do czynienia z samobójstwem lub morderstwem.
      Jeśli chodzi o „Śmierć fotografa”, to tytuł mówi sam za siebie. Ktoś w nocy zabija fotografa z Ystad. Dlaczego? Czy album pełen karykaturalnych zdjęć ma jakiś związek z morderstwem? Akcja toczy się w kwietniu 1988 roku.
      Ostatnia jest „Piramida”, najobszerniejsze opowiadanie, o ile można to jeszcze opowiadaniem nazwać. Właściwie to już krótka powieść, składa się z jakichś dziesięciu rozdziałów. Niedaleko Ystad rozbija się samolot. Niedługo później giną dwie starsze kobiety, siostry, właścicielki pasmanterii. Czy te sprawy są ze sobą w jakiś sposób powiązane? Tymczasem Kurt zmaga się też z osobistym Weltschmerzem: jest już po rozstaniu z Moną, z czym nie bardzo umie sobie poradzić. Historia kończy się w momencie, w którym Wallander otrzymuje wiadomość o morderstwie znanym doskonale czytelnikom pierwszego tomu serii, „Mordercy bez twarzy”.
      Polecam wszystkim fanom Wallandera czy Mankella. Ponieważ jeśli chodzi o chronologię, to te opowiadania są początkiem, może warto od nich zacząć przygodę z Kurtem. Ale nie trzeba, bo takie zagłębienie się w przeszłość komisarza po lekturze tylu części też ma swoje dobre strony. Bardzo miło czytało się o młodszym i mniej doświadczonym Kurcie, który jednak na swój sposób zawsze jest taki sam (w pozytywnym sensie).
      Czytał ktoś? ;)

16 komentarzy:

  1. ey, Aya-chan!
    Nie, ie czytałam ^^" Nawet nie kojarzę ^^" Cóż, pewnie przyjrzę się temu w jakimś bliżej nieokreslonym, późniejszym terminie! Choć jak już kiedyś pisałam - mam duuużo zaległości i nie wiem kiedy zabiorę się za czytanie :(
    Pozdro!
    K.L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, te zaległości nic, tylko rosną i rosną... :(

      Usuń
  2. Ech kolejne kryminał ^ ^" Ech nie wmiem może w najbliższy czasie postaram się do tego gatunku aczkolwiek nie wiem czy to moje klimaty choć "Obiecaj mi" było całkiem fajną książką :p
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej! Nominowałam Cię do LBA ;)) Zapraszam do zabawy
    szczegóły w linku:
    http://latajace-ksiazki.blogspot.com/2016/05/lba-5.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację, postaram się odpowiedzieć na pytania. ;)

      Usuń
  4. Ja jeszcze nie czytałam, ale przyznam się, że nawet skusiłabym się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto! ;)

      Usuń
    2. Ech nooooo wiem wiem bo ty ostatnio tylko na to masz ochotę :p No cóż może też się wciągnę... A Jak na razie muszę męczyć się z tym piątym dzieckiem T^T

      Usuń
  5. Z ogromną przyjemnością sięgnę po tę pozycję. Mam nadzieję, że się nie zawiodę :)
    Pozdrawiam serdecznie- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko byłoby się zawieść na Manekllu. :D

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka to totalnie nie mój klimat więc na pewno po nią nie sięgnę :))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zabieram się za książki tego pana już od dłuższego czasu... I zabrać się nie mogę. A szkoda, bo brzmi naprawdę ciekawie! No, ale może jednak w wakacje uda mi się ogarnąć. Póki co męczę mojego ukochanego "Ojca chrzestnego" - najwspanialszy! Jak mi w życiu nie wyjdzie, zostanę szefem mafii wzorem Vito Corleone! <3
    Pozdrawiam - Andzik

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli można to na spokojnie czytać nie znając Mordercy bez twarzy tak ? Brzmi bardzo ciekawie, na pewno będę pamiętać o tym tytule :D.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.