sobota, 16 kwietnia 2016

Proszę, „Ocal mnie od złego” (Alloma Gilbert)


    W wieku sześciu lat Alloma spod pieczy mających problem z narkotykami rodziców została oddana pod opiekę Eunice. Kobieta z początku wydawała się bardzo miła, lecz czar szybko prysł. Okazała się okrutną osobą, która bez skrupułów maltretuje dzieci.
    Eunice jest świadkiem Jehowy i od początku powtarzała Allomie (której zmieniła imię na Harriet, gdyż „Alloma” to „złe” imię), Sarah i Thomasowi, że są „źli”, że mają w sobie diabła, że trzeba ich „oczyścić”. Znęcała się nad nimi za najdrobniejsze przewinienia - a czasem nawet i bez tego, ot tak, bo coś sobie ubzdurała. To, co im robiła, jest przerażające: śmiało można nazwać to torturami. Biedne dzieci spędziły w ten sposób całe dzieciństwo. Co jest zaś najstraszniejsze? Fakt, że to prawdziwa historia. Alloma Gilbert opisała to, co jej się przytrafiło. Momentami wręcz trudno w to uwierzyć. Na szczęście po latach Eunice stanęła wreszcie przed sądem i dosłownie kilka lat temu (to dość świeża sprawa) została skazana na czternaście lat więzienia.
      Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jak można przeżyć coś takiego. Bicie, głodówki, zakaz snu, podtapianie, przypalanie, zmuszanie do jedzenia odchodów czy wymiocin… Serce mi się łamie na samą myśl. Jak można kogokolwiek tak krzywdzić? Jak można niszczyć życie niewinnym dzieciom? Na dodatek w taki okrutny sposób?
      Lektura bardzo mną wstrząsnęła. Bogu dzięki, że Eunice wreszcie dostała za swoje. Jednak, bądźmy szczerzy, dla tych dzieci - teraz już młodych dorosłych - dzieciństwo równa się traumie, z której się nie wyleczą. Pewnie, nie oni jedyni wiele przeszli jako dzieci, ale takie historie zazwyczaj nie zdarzają się „tuż obok”, prawda? A propos… Jak sąsiedzi, którzy na pewno musieli niejednokrotnie słyszeć krzyki bitych dzieciaków, mogli nie zareagować? To zresztą niejedno pytanie, które nasunęło mi się na myśl podczas czytania „Ocal mnie od złego”.
      Zdecydowanie nie polecam, jeśli macie ochotę na coś lekkiego i przyjemnego. To lektura, przy której Was zmrozi, do oczu będą napływać łzy, a Wy będziecie kląć, na czym świat stoi. Wciąż nie mogę się do końca pozbierać… Nie jestem w stanie zaakceptować żadnego okrucieństwa, ale już szczególnie tego, które jest wymierzone przeciwko dzieciom…

34 komentarze:

  1. Nie dałabym chyba rady przeczytać takiej książki. Wnioskując z Twojej recenzji, jest ona dla mnie za straszna. Brr!

    OdpowiedzUsuń
  2. Książeczka ta leży przeczytana w biblioteczce mojej mamy. Przeczytałam ją dość niedawno i muszę przyznać, że jest okropna pod względem tego co się tam dzieje. Straszna, ale zarazem nie można się od niej oderwać!


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/04/sekretny-swiat-maej-czytelniczki-pytania.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. To na swój sposób przerażające, że nie można oderwać się od czytania o czymś tak smutnym...
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Temat rzeczywiście trudny. Kiedyś może po nią sięgnę, ale na tą chwilę wydaje mi się za ciężka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, na tego typu książki trzeba znaleźć odpowiedni czas.

      Usuń
  4. Lubię książki, które poruszają trudną tematykę. Mają one w sobie jakąś prawdę, którą doceniam. Nie lubię upiększonych historii tylko takie jakie są. Pokazują to, że drugi człowiek czasami potrafi być najgorszym koszmarem. Zapisuję sobie tytuł:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnie czego teraz chcę to książka poruszająca trudną tematykę. Szkoda, że ostatnio mam ochotę jedynie na odmóżdżacze!
    Buziaki i obserwuję! :)
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba się odmóżdżyć. xD

      Usuń
  6. Coś koszmarnego, jak można być tak okrutnym, bezwzględnym, podłym i sadystycznym? I to jeszcze w stosunku do dzieci... przerażające. Nie wiem, czy dałabym radę przeczytać tę książkę.
    Pozdrawiam ciepło,
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, przerażające. Nie mieści mi się to w głowie...

      Usuń
  7. Książka wydaje się ciekawa. Osobiście czasem lubie sięgnąć po coś cięższego i- kiedy najdzie mnie na to ochota- chętnie sięgnę właśnie po tę książkę :)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo - od czasu do czasu mam ochotę na coś ciężkiego i poważnego.

      Usuń
  8. Myślę, że czasem warto mieć odskocznie od "zwykłych" książek i sięgnąć po taką pozycję. Takie książki dają dużo do myślenia A czy sama się skuszę? Czas pokaże.
    Dodaję Twojego bloga do "Ulubionych" na moim blogu.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie. Nie można przecież wciąż czytać tego samego, czasem trzeba zrobić sobie małą odskocznię.

      Usuń
  9. Ludzie są różni, nie znamy ich motywacji, ale jeśli ktoś znęca się nad niewinnym dzieckiem, które w swoim życiu nie miało nawet okazji zrobić nic złego, traci się prawo do nazywania się człowiekiem. Takie jest moje zdanie.
    Kiedyś czytałam książkę o chłopcu z rosyjskiego domu dziecka. "Porzucony", o ile się nie mylę. Nigdy wcześniej, ani nigdy później tak nie płakałam. To wszystko, do czego doprowadzały te "opiekunki", nieszczęście tych dzieci, które nie znały innego życia... Straszne to było.
    "Ocal mnie od złego" na pewno przeczytam jak się trochę ogarnę.

    Pozdrawiam - Andzik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, takie osoby to zwyczajne potwory...
      Ojejku, masakra. Q.Q Przeczytałabym, ale znów byłabym totalnie dobita...

      Usuń
    2. Będziesz, nie zaprzeczam. Ale naprzeciw temu okrucieństwu wychodzi niesamowita wręcz dobroć, więc może jakoś przeżyjesz. ^^'

      Usuń
    3. NIE WAŻ MI SIĘ TEGO CZYTAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    4. Ja ci dam cicha :p

      Usuń
  10. Mimo tego, że książki tego typu nigdy nie należą do lektury miłej, przyjemnej i lekkiej to jednak na pewno warto się z nimi zapoznawać i ja podejrzewam, że prędzej czy później sama też po ten tytuł sięgnę.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie. Dobrze wiedzieć, że takie historie się zdarzają - kto wie, może dzięki takiemu uświadomieniu ktoś zainteresuje się sprawą i zacznie pomagać ludziom w potrzebie?

      Usuń
  11. Mój blog znajduje się pod nowym adresem i prosiłabym cię o zaktualizowanie u mnie w obserwatorach, byś mogła trafić na mój blog (najpierw usuń z obserwowanych, później dodaj ponownie).
    Z góry dziękuję za wyrozumiałość i przepraszam za zbędny spam. :)
    http://lost-in-my-books.blogspot.com

    PS. Postaram się później przeczytać twoją recenzję. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nie sięgnę. Wstrząsnęła mną już sama recenzja. Jestem strasznie wrażliwa i nie sądzę, żebym przebrnęła przez lekturę, zwłaszcza, że wszystko to jest oparte na faktach.
    Eunice jest przeraźliwie podła, zasłużyła na swój wyrok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem bardzo wrażliwa i strasznie przeżywałam tę książkę, więc może faktycznie sobie ją podaruj.
      Zdecydowanie.

      Usuń
  13. Ech dobrze wiesz ja ja reaguje na takie rzeczy jak znęcanie się nad niewinnymi dzieciaczkami... Ale powiem tak... Chce to przeczytać

    Pozdrawiam
    Suzu

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno nie przeczytam czegoś tak okrutnego :C Może za kilka lat, ale ugh, jak można robić coś takiego ? Podziwiam, że wytrwałaś do końca.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.