niedziela, 21 lutego 2016

Pytania, odpowiedzi

      Nie jestem fanką tych wszystkich nominacji do Liebster Blog Award i tak dalej, ale jako że nie mam weny (ani czasu - wszak kanji czekają) na normalny post, postanowiłam szybciutko odpowiedzieć na pytania zadane przez Zawsze uśmiechnięta!
      Oto one:
1. Jaki film wzruszył Cię najbardziej?
Oho. Nie wiem, czy jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Było wiele filmów, na których płakałam. Mimo wszystko pierwszym, po którym nie mogłam się przez długi czas uspokoić, był „Titanic”, więc postawię na niego.


2. Wybierasz się w długo wyczekiwaną podróż dookoła świata. Możesz zabrać ze sobą dwóch książkowych bohaterów. Kogo wybierasz i dlaczego?
Ojejku, to nie takie proste… Ale chyba postawiłabym na Katniss Everdeen z „Igrzysk śmierci” Collins, ponieważ na pewno dałaby sobie radę nawet w najtrudniejszej sytuacji (a takie mogą się przecież nieraz przydarzyć podczas tego rodzaju podróży!), a przy tym charakter ma bardzo podobny do mojego, więc zapewne bez trudu byśmy się dogadały. A druga osoba… Może Daniel Sempere z „Cienia wiatru” Zafóna - moglibyśmy godzinami rozmawiać o książkach, więc nie groziłaby nam nuda. :)


3. Miejsce na świecie, do którego chcesz pojechać to…
Jeśli brać pod uwagę miejsce, w którym jeszcze nie byłam, to jest nim Japonia. Niekoniecznie Tokio czy coś - najchętniej zwiedziłabym te małe wioski, które niewiele zmieniły się od czasów Edo. A jeśli chodzi o miejsce, do którego zawsze chcę pojechać, bez względu na humor, porę roku i tak dalej, to jest nim po prostu moja działka. Ot, tyle. Kocham ją i mogłabym tam zamieszkać.


4. Górskie wędrówki - lubisz czy unikasz?
Nieczęsto bywam w górach, bo mieszkam w miejscu, z którego o wiele, wiele, wieeeele bliżej jest nad morze. Niemniej bardzo lubię góry, ale co do wędrówek… Ciężko stwierdzić. W górach zawsze byłam na wycieczkach, a to oznacza, że musiałam dopasować się do tempa grupy, a to nie do końca mi się podobało, bo moja kondycja (a raczej jej brak) pozostawia wiele do życzenia, więc bywało naprawdę ciężko. Niemniej marzy mi się wędrówka w moim własnym tempie, do tego z osobami, z którymi mogłabym rozmawiać godzinami… Tak, myślę, że taki rodzaj górskich wędrówek bardzo bym lubiła.


5. Czy uprawiasz jakiś sport?
Nie. Od podstawówki żywię nienawiść do sportu. Taka tam trauma z dzieciństwa. Lubię pływać, ale robię to tylko od czasu do czasu, niestety (mimo że mam basen tuż pod nosem…).


6. Warto znać języki obce, jednak nie każdemu z nas ich nauka przychodzi z łatwością. Gdyby jednak nie było żadnych ograniczeń, które języki chciałabyś znać biegle?
Oczywiście japoński - uczę się go, ale im dalej w las, tym więcej drzew i codziennie odkrywam, jak głupia i maluczka jestem w tej dziedzinie. Ach, ale chciałoby się mówić w tym języku biegle i bez zająknięcia! Poza tym - angielski, bo to podstawa, a niestety bardzo dużo już z tego języka zapomniałam. Chciałabym też umieć chiński - bo tak. Mam lektorat z chińskiego i w sumie fajnie byłoby kiedyś nauczyć się go lepiej. A skoro mowa o braku ograniczeń, to co mi tam, niemiecki też chciałabym powtórzyć i znać go biegle. Po jakichś czterech latach zupełnego odcięcia się od tego języka nie pamiętam już chyba nic poza przedstawieniem się i powiedzeniem, ile mam lat i gdzie mieszkam. -.-


7. Najpiękniejsza książka o przyjaźni to...
„Ania z Zielonego Wzgórza” Montgomery, o! Raz, że przyjaźń między Anią a Dianą, dwa: uczucie między Anią a Mateuszem i Marylą, bo, jak mniemam, spokojnie można nazwać to piękną przyjaźnią. :) W sumie para Ania&Gilbert to też nie tylko miłość, ale i przyjaźń, więc ich też mogę pod ten temat podpiąć. ^^


8. Wolisz muzykę polską czy zagraniczną?
Lubię i jedną, i drugą, choć na żadnej absolutnie się nie znam. Słucham po prostu tego, co mi akurat wpadnie w ucho, a że ze względu na studia i rzeczy z nimi związane mam najwięcej do czynienia z Japonią, od ładnych paru lat słucham chyba głównie japońskich utworów.


9. Czy Twoim zdaniem warto mieć marzenia?
Ależ oczywiście! Z różnych okazji życzymy innym „spełnienia marzeń”, tymczasem ja życzę „spełnienia marzeń, ale niekoniecznie wszystkich, bo życie bez marzeń nie jest życiem” - tak w skrócie. Uważam, że człowiek bez marzeń to nie człowiek, jakkolwiek okrutnie bądź strasznie to brzmi. Wydaje mi się, że każdy mniej lub bardziej skrycie o czymś marzy. Tak po prostu jesteśmy skonstruowani.


10. Jaki obraz widzisz za oknem?
Szarugę, niestety. Moją ulicę skąpaną w szarości, szare, pochmurne niebo, szary blok naprzeciwko mojego domu. Jest bardzo ponuro i nieprzyjemnie. A szkoda, bo wystarczy, że wyjdzie słońce, a wszystko skąpane zostaje w tysiącach barw. Byle doczekać do wiosny, wtedy chce się żyć!


11. Co zmieniłabyś/zmieniłbyś w moim blogu, a co Ci się podoba? (zarówno strona wizualna, jak i wstawiane przeze mnie treści)
Jak dla mnie jest w porządku, nie musisz niczego zmieniać. ;)

      To by było na tyle na dzisiaj. Postaram się w najbliższym czasie wypocić jaką porządną notkę, ale semestr mi się jutro zaczyna, więc łatwo nie będzie. Pozdrawiam Was serdecznie!

43 komentarze:

  1. Dziękuję, że odpowiedziałaś na moje pytania :)
    Ja nadal, ilekroć oglądam "Titanica" płaczę ^^ Z tymi górskimi wędrówkami to właśnie tak jest - nie znoszę chodzić z grupą, bo wtedy trzeba się dostosować do innych, zarówno w kwestii tempa jak i postojów. Za to w gdy się idzie samemu czy z jedną osobą to już zupełnie co innego :)
    Cieszę się, że mogłam się troszeczkę o Tobie dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Titanic" to mój ukochany film, który wzrusza mnie za każdym razem. <3

    Świetne odpowiedzi. ;)
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nim chyba nie da się nie wzruszyć. ;)

      Usuń
  3. Widzę, że mamy ze sobą wiele wspólnego :P Titanic również był filmem na którym najbardziej się wzruszałam (zresztą ulubionym) i już na samej piosence 'My heart will go on' miałam zawsze łzy w oczach xD W Japonii chciałabym zwiedzić Tokyo ponieważ jest tam masa fajnych rzeczy, których nie ma u nas, ale dłuższy okres spędzić właśnie na wsiach żeby zanurzyć się w azjatyckiej kulturze :D A sportu nigdy nie lubiłam tzn. WF w szkole bo prywatnie nie mam nic przeciwko :))

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, nie da się na Titanicu nie płakać. A piosenka też zawsze, ale to zawsze mnie wzrusza!
      W Tokio co najwyżej zrobiłabym mangowo-animowo-książkowe zakupy. :D

      Usuń
  4. Mnie najbardziej wzrusza film "Szkoła uczuć". Chociaż "Titanic" jest na drugim miejscu w tym zestawieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, też wzruszający film, ale wolę książkę i to na niej bardziej płakałam. ;)

      Usuń
  5. Jestem chyba bez serca i uczuć, bo nie płakałam na "Titanicu" XDDD
    Za to płakałam na "Marsjaninie" który nawet nie jest o miłości!!! XDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę. :o
      "Marsjanina" nie oglądałam, więc ciężko mi powiedzieć, czy to film do płakania, czy też nie. xD

      Usuń
  6. „Titanic” i mnie wzrusza za każdym razem, gdy go oglądam.
    I podobnie jak Ty, chciałam odwiedzić kiedyś Japonię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Japonia to tak ciekawy kraj, że na pewno wiele osób z chęcią by go zwiedziło. :)

      Usuń
  7. "Ania z Zielonego Wzgórza" to idealny przykład przyjaźni. "Titanic" na sam głos tytułu w mojej głowie czuje napływające łzy do oczu...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chciałam napisać tutaj sensowny komentarz, ale... pływający jeeeeeż <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam się powstrzymać przed wstawieniem go! <3

      Usuń
  9. Hahahah wszystkie odpowiedzi mnie raczej nie dziwią xD Titanic to klasyka <3 Katnis i ty w podróży do okoła... Spoko poradziłybyście sobie xD I na pewno dogadałybyście sobie xD Ona by polowała a ty... Hmmm niech pomyślę ty dbałabyś o organizację i całokształt xD Co do gór spoko wybierzemy się może nawet w najbliższe wakacje ;p I może wówczas polubię chodzenie po górach... Hahaha Ania wszędzie Ania xD Pływający jeeeeeeeeeeeeeż!!! Za oknem mam to samo </3

    Buziaki
    Suzu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno, żeby Ciebie dziwiły. :P
      Już tyle razy miałyśmy w te góry jechać, że nie będę się na to specjalnie nastrajać, bo znów może nie wyjść. :P

      Usuń
    2. Nooo w sumie też racja ^ ^"
      Ojjj sama też jakoś się nie wyrywałaś więc nie zwalaj wszystkiego na mnie o! W każdym bądź razie postaram się...

      Usuń
    3. Zobaczymy, co nam z tego wyjdzie. :D

      Usuń
  10. Titanic jet niesamowity, mnie osobiście bardzo poruszył film Teoria wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, tego akurat nie oglądałam. ;)

      Usuń
  11. Ja za każdym razem jak oglądam "Titanica" to płaczę :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Też bardzo chciałabym kiedyś pojechać do Japonii. Jest to jedno z moich największych marzeń :D
    Też uczę się japońskiego i średnio mi to idzie. Niby nauczyłam się hiragany i katakany, ale jeżeli chodzi o gramatykę- NIC!
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiragana i katakana są akurat bardzo łatwe, ale to właśnie od tego należy zacząć naukę. Jeśli jednak chcesz iść dalej, trzeba wziąć się za gramatykę. Tylko należy pamiętać, bo zacząć od podstaw podstaw. Wiesz, na dzień dobry "A wa B desu" i tak dalej. I póki nie umie się podstaw, lepiej nie przechodzić do kolejnego punktu programu. ;)

      Usuń
  13. Świetne odpowiedzi. U mnie całe szczęście własnie wyszło słońce, więc całe osiedle jest skąpane w ciepłych kolorach. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, aż zazdroszczę, bo u mnie jest wręcz paskudnie, jeszcze gorzej niż wczoraj. :(

      Usuń
  14. Zgadzam się "Titanic" jest wzruszający.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie rozumiem dlaczego ludzie płaczą na "Titanicu". Nigdy nawet łzy nie uroniłam. Ale płakałam na "Ojcu Chrzestnym". Trzecia część, kiedy Michael (Michael! T.T) Corleone umierał (i to ze starości) sprawiła, że przez pół dnia płakałam nad losem jednostki wybitnej. xD
    Wiedziałam, że powiesz o działce, wiedziałam! xD Ona stała się kultowa, a ja jej jeszcze nie widziałam! :o
    Podziwiam ludzi, którzy nie boją się gór. Mnie one przerażają. Tak samo jak morze. Twardy, płaski grunt pod nogami i widok na więcej gruntu - to jest to! xD
    A jeż wygrywa Internety! xD

    Pozdrawiam - Andzik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, jesteś dość oryginalna, jeśli chodzi o wzruszanie się, więc... xD
      No widzisz, przyjechałabyś kiedyś do nas, to byś ją zobaczyła, a nie!
      Jak Cię to może przerażać! To jest piękne przecież. <3
      Prawda? Najsłodszy! <3

      Usuń
    2. Oj tam... Ale moja koleżanka oglądając "Titanic" płacze już na napisach. Nie, nie na tych końcowych, na tych przed filmem. xD
      Kiedyś przyjadę! :D
      Może. Kiedy widzę wodę, a nie widzę brzegu, ogarnia mnie panika. Tak panicznie boję się morza, że dostaję drgawek. Z górami jest tak samo. Boję się i tyle, wołami mnie tam nie zaciągną. Ale podziwiam ludzi, którzy chodzą po górach. ^^
      Słodki. :3

      Usuń
    3. Okej... xD
      Trzymam Cię za słowo! :)
      Oho, no proszę, czego ja się o wnuczce dowiaduję!

      Usuń
    4. Wiem. Też się w tej chwili zastanawiam z kim ja się zadaję. xD
      Z naciskiem na "kiedyś". xD
      Szczerze, to myślałam, że wiesz. Mam strasznie dziwne fobie. Dlatego właśnie płaski twardy grunt i widok na więcej twardego, płaskiego gruntu to jest to co lubię najbardziej. ^^'

      Usuń
    5. Hahah. xD
      Taa, czemu mnie to nie dziwi?
      No właśnie widzę, że masz dziwne fobie. Ale cóż. Każdy ma swoje hopsie. ^^'

      Usuń
  16. O taak, w Anii z Zielonego Wzgórza rzeczywiście są najpiękniejsze przyjaźnie, cudowna książka, którą wspominam jeszcze z czasów podstawówki :) Muszę ją sobie odświeżyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ochotę ją odświeżyć - już nawet od dłuższego czasu, problem w tym, że nie ma kiedy to zrobić. :(

      Usuń
  17. Od dzisiaj będziesz mi się kojarzyła z jeżem pływającym w wannie :D
    A górskie wędrówki są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne odpowiedzi - na wiele z nich odpowiedziałabym podobnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo jaka praktyczna odpowiedź w drugim :D. Ja akurat mieszkam dość blisko gór :DD, ale jakaś wielką fanką wędrówek nie jestem chociaż od czasu do czasu fajnie sobie pochodzić ^^. Kiedy piszę ten komentarz to u mnie za oknem biało i zimno XD. Co to się dzieje z tą pogodą :'D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że praktyczna, a co! Realistką jestem (chyba), więc trza na sprawę spojrzeć z takiej właśnie strony. :D
      Uch, u mnie też dzisiaj śnieg padał i jest zimno. :(

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.