piątek, 12 lutego 2016

O morderstwach, prostytucji i potworach - „Groteska” Natsuo Kirino


      Dobra, mogę być monotematyczna, ale dziś zamierzam przedstawić Wam kolejną japońską powieść… i to kolejną autorstwa Natsuo Kirino. Cóż, musicie jakoś ze mną żyć, nie na darmo studiuję japonistykę, prawda? A Kirino uwielbiam i boleję nad tym, że przeczytałam już wszystkie jej książki wydane po polsku. Czytanie w oryginale trochę mnie jeszcze jednak przerasta. :( Właśnie próbuję przebrnąć przez jedną książkę po japońsku… ale o tym kiedy indziej. ;)
      Akcja toczy się wokół morderstw dwóch prostytutek: Yuriko Hiraty oraz Kazue Satō. O wszystkim dowiadujemy się z niejednej perspektywy, jednak główną narratorką jest starsza siostra Yuriko (nie jest nam dane dowiedzieć się, jakie nosi imię). Nienawidzi ona Yuriko, ponieważ uważa ją za „potwora” - jest bowiem nienaturalnie wręcz piękna (ale przy tym dość głupia). Czego by nie robiła, jak bardzo by się od niej nie odsuwała, wciąż pada na nią jej cień… Yuriko jeszcze w gimnazjum zaczyna sypiać z mężczyznami (za co ostatecznie zostaje wyrzucona ze szkoły), potem zostaje ekskluzywną prostytutką. Jej uroda z wiekiem jednak przemija i w końcu zmuszona jest do szukania klientów na ulicy. Tam spotyka Kazue, która chodziła do tej samej klasy co jej bezimienna siostra. Jakiś czas później Yuriko zostaje zamordowana przez nielegalnego imigranta, Chińczyka Zhang Zhe-Zhonga (czy jakoś tak - ach, chiński; jak dobrze, że moja przygoda z tym językiem zmierza ku końcowi). Po roku w niemal identyczny sposób zostaje zabita Kazue.

      Jak i w innych książkach Kirino, tak i tutaj nacisk kładziony jest nie na to „kto zabił” (wiemy to od początku), lecz na stronę psychologiczną postaci. Poznajemy historię z kilku perspektyw, a że każdy ma na ten temat do powiedzenia co innego, możemy nie do końca zorientować się, jak było naprawdę. Otrzymujemy jednak sporą (ponad sześciusetstronną), fantastyczną powieść psychologiczną. Żaden bohater nie jest idealny, wszyscy są cudownie ludzcy. Jak zwykle u tej autorki dane jest nam doskonale poznać ciemne strony postaci. Jejku, jak ja to kocham. Jeśli Wy również - nie zwlekajcie, tylko czytajcie!

Zapraszam do udziału w rozdaniu!

41 komentarzy:

  1. Masakra czy Japończycy nie umieją pisać czegoś bardziej pozytywnego ^ ^" Kurczę nooo -.-' W każdym bądź razie to raczej nie dla mnie ^ ^"


    Buziaki!
    Suzu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, zaraz "Japończycy". To jest po prostu klimat typowy dla Natsuo Kirino. Ja tam go uwielbiam. Ale fakt, to raczej nie dla Ciebie.
      Buziaki!

      Usuń
    2. Jak dotąd chyba nie przeczytałaś nic z Japońskiej literatury co byłoby pozytywne nieprawdaż? xp

      Usuń
    3. Czy ja wiem? U Murakamiego nie zawsze jest ponuro. :D

      Usuń
    4. Serio u niego nie jest co ponuro? Hmmm z tego co pamiętam nie mówiłaś o niczym pozytywnym xD Nooooo chyba że ja mam sklerozę xD

      Usuń
  2. Ostatnio jakoś nie mam ochoty na powieści w takiej tematyce, jednak "Groteskę" prędzej czy później na pewno przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na taką książkę trzeba znaleźć odpowiednią porę. ;)

      Usuń
  3. O święta Florentyno, biorę! <3
    Wszystko co się wwierca w mózg bohatera jest cudowne! Chcę to przeczytać, jak nic to przeczytam! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o "wwiercanie się w mózg bohatera", to polecam wszystkie książki Natsuo Kirino. ^^

      Usuń
    2. Przeczytałam tylko jedną. Ale nadrobię wszystkie, naprawdę!

      Usuń
  4. Co prawda nigdy nie miałam do czynienia z literaturą japońską, ale chętnie to zmienię :) To, że bohaterowie nie są idealni z pewnością jest ogromnym plusem, zaś różne perspektywy ciekawym zabiegiem. Na pewno rozejrzę się za tą pozycją!
    Nominowałam Cię do LBA (tutaj), będzie mi niezmiernie miło jeśli odpowiesz na moje pytania ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zapoznać się z japońską literaturą, bo jest zgoła inna od europejskiej czy amerykańskiej. :)
      Dziękuję za nominację, postaram się znaleźć czas na odpowiedzenie na pytania. ;)

      Usuń
    2. z pewnością się zapoznam, choćby dlatego by choć trochę zapoznać się z kulturą tamtego kraju :)

      Usuń
    3. Zdecydowanie warto, co kraj, to obyczaj, a Japonia jest doprawdy interesująca!

      Usuń
  5. Wow, mocne słowa w tytule - jeśli książka jest równie ekscytująca to na pewno jest to genialne dzieło! :) I jeszcze ta strona psychologiczna postaci...niewątpliwie coś dla mnie xD

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mocna i ekscytująca, zdecydowanie. Polecam!

      Usuń
  6. Uwielbiam powieści kryminalne. Jak i seriale i inne tego typu rzeczy, lecz japońskiej powieści kryminalnej nie miałam jeszcze okazji czytać. Być może kiedyś, jak na nią trafię w którejś z księgarni, kupię ją i przeczytam ;)
    Aż dziwne, że nikt nie słyszał o Aberystwyth, bo to naprawdę piękna miejscowość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryminały to jest to! :)
      W księgarni ciężko będzie znaleźć, tak samo w internecie (o dziwo). Najlepszym wyjściem w tym przypadku będzie przeszukanie bibliotek. ;)

      Usuń
  7. Boże, ale ta okładka jest straszna D: XD
    Za to zaciekawiłaś mnie tą książką. Z wielką chęcią przeczytam :D
    Jak byłam młodsza też chciałam studiować japonistykę, ale niestety nie wyszło. Szczególnie gdy nie chodzę do szkoły XDD
    Ale teraz to chciałabym celnictwo studiować XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też przerażała swego czasu. xD
      Polecam! ^^
      Ja przez większość życia chciałam studiować polonistykę. Kurczę, gdybym tak zrobiła, miałabym o wiele łatwiejsze życie niż teraz, ale pracy to na pewno by nie było. :(

      Usuń
  8. Jak dla mnie taka literatura to nowość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się więc z nią zapoznać. :)

      Usuń
    2. Warto warto, tylko znajdź mi na to czas :D

      Usuń
    3. Wiesz, akurat brak czasu sama znam zdecydowanie zbyt dobrze. ;_;

      Usuń
  9. Studiujesz japonistykę?! Jestem pod wielkim wrażeniem!
    A książkę będę miała na uwadze, ale to za jakiś czas, bo teraz mam inne plany czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, stety lub niestety. ^^' Bo co tu dużo mówić, życia na tych studiach praktycznie nie ma.

      Usuń
    2. Aż tak dają w kość? A gdzie studiujesz?

      Usuń
    3. Taak, niestety...
      Na toruńskim UMK.

      Usuń
  10. Dlaczego ja jeszcze tej książki nie czytałam?! Przecież to dla mnie lektura jak nic! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, czas ją znaleźć! :D

      Usuń
  11. Nigdy nie czytałam nic japońskiego. No może z wyjątkiem legendy o kwitnącej wiśni... Może najwyższy czas przeczytać coś japońskiego i dłuższego. Tytuł na pewno zapiszę. Dziękuję za te recenzję :) I powodzenia w czytaniu oryginału.
    Pozdrawiam
    Jadwiga
    Zajęcza Nora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie najwyższy czas. :)
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  12. Jakoś nie czuję by ta książka mi się spodobała. Po pierwsze rzadko czytam kryminały, a po drugie kiedy już je czytam to są one w trochę innym klimacie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, to zdecydowanie nie książką dla każdego, trzeba po prostu lubić takie klimaty. ;)

      Usuń
  13. Ty piszesz kolejną recenzję japońskiej książki, a ja nadal ubolewam nad tym, że wciąż żadnej nie przeczytałam ;-;. To musi się zmienić jak najszybciej ! :D. W dodatku dawno już nie czytałam kryminału, więc myślę , że któraś z pozycji tej autorki będzie dla mnie idealna (tylko najpierw muszę skończyć całą resztę innych tytułów XD).

    OdpowiedzUsuń
  14. ok, a więc trzeba dodać kolejną świetną książkę do działu "przeczytam w tym roku"~ dziękuję za recenzję, naprawdę się przydała <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie to nie jest pozycja dla mnie, ale to nie oznacza, że nie przeczytam. To może być przełom w moim czytelniczym świecie :D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/
    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, może faktycznie będzie to przełom. :D
      Również pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.