sobota, 9 stycznia 2016

Grudniowe nabytki

      Grudzień był dość zakręcony, więc ciężko mi ogarnąć, co przybyło, co przeczytałam… Na pewno było tego niewiele (co może wydawać się dziwne, skoro grudzień = Święta). Spróbuję jednak zrobić małe podsumowanko (trochę opóźnione, ale cóż poradzić, skoro czasu na nic nie mam?), ale nie zdziwię się, jeśli o czymś zapomnę.
      Może zacznę od mang - przeczytałam tylko piąty tom „Death Note’a”, a zakupiłam jedynie piąty tomik „Tokyo Ghoula”, do którego ledwie póki co zajrzałam. No, siostra dostała pod choinkę dwunasty tom „Ścieżek młodości”, powiedzmy, że to też można zaliczyć.
      Przeczytałam cztery książki i tak naprawdę żadna nie zasługuje na miano szczególnie długiej, więc, jak widać, było bardzo biednie. Niby chorowałam i przed Świętami siedziałam w domu, ale czułam się na tyle byle jak, że nie miałam siły czytać, głównie po prostu leżałam bezczynnie w łóżku, próbując dojść do siebie. A potem wiadomo: przygotowania świąteczne, Święta, Sylwester. I zeszło. Książki, które udało się przeczytać to: „Onnazaka. Droga kobiety” Fumiko Enchi, „Spotkanie ze wstydem” Anny Dodziuk, „Mężczyzni bez kobiet” Harukiego Murakami i „Pejzaż w kolorze sepii” Kazuo Ishiguro. Zaczęłam też czytać „Kiedy byliśmy sierotami” Ishiguro, ale mam za sobą dopiero jakąś jedną trzecią powieści.
      Do mojej biblioteczki dołączyły natomiast:
- „Serce ze szkła” Kathrin Lange - wygrane w blogowym konkursie;

Zapozowała mi moja "piesa" - Pina. :)



- „Dziewczyna z pociągu” Paula Hawkins - namówiłam na kupno mamę, a z dobrą ceną wyszła nam naprzeciw Biedronka; mama już przeczytała, ja zrobię to pewnie dopiero w wakacje…;
- „Trzeci klucz”, „Wybawiciel”, „Pancerne serce” i „Upiory” Jo Nesbø - ach, te cudowne promocje w Matrasie; postanowiłyśmy skolekcjonować sobie z mamą cykl z Harrym Hole, dokupiłyśmy brakujące części i każda dostała pod choinkę po dwa tomiki z wyżej wymienionych;
- „Tajemnica grobowca” Steve Berry - dostałam od przyjaciółki na Święta, dziękuję. :*



      To chyba tyle, a przynajmniej póki co nie przypominam sobie nic więcej. Jak na grudzień było więc dość skromnie, ale to nie znaczy, że źle. ;)
      Pozdrawiam Was cieplutko (wreszcie mamy zimę, wow)!

30 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tych książkach, ale bardzo mnie zaciekawiła "Tajemnica grobowca" :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/01/fictional-boyfriends.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, o "Tajemnicy grobowca" też wcześniej nie słyszałam. ;)

      Usuń
  2. Zazdroszczę "Serce ze szkła", słyszałam o niej dużo dobrego i jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też co nieco o niej słyszałam. Co prawda nie wydaje mi się jakoś specjalnie oryginalna i dojrzała, ale warto czasem odprężyć się przy tego typu lekturze. :)

      Usuń
  3. Mam nadzieję, że nowe nabytki przypadną Ci do gustu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, ale obawiam się, że dowiem się tego dopiero w wakacje. ;_;

      Usuń
  4. Duzo japonskich ksiazek czytanych ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A owszem. :) Uroki japonistyki. Musimy przeczytać kilkanaście współczesnych powieści japońskich na literaturę. Akurat dla mnie to połączenie przyjemnego z pożytecznym. ^^

      Usuń
  5. Ja w święta myślałam, że nadgonię co nieco z książek. Sięgnęłam po Murakamiego, ale po pierwszym rozdziale musiałam przerzucić się na iście ciekawe dyfeomorfizmy i w rezultacie nie przeczytałam niczego (poza dowodami twierdzeń). Jak ja chcę wakacje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, współczuję. :( Ale jeśli Cię to pocieszy, też mam niewiele czasu na czytanie. A teraz to już w ogóle zaczyna się kocioł. Zaraz egzaminy, sesja... Dramat. T^T Marzę o wakacjach. Chciałabym już być obroniona i mieć święty spokój, ale nie, bo po co, jeszcze tyyyle miesięcy. :(

      Usuń
  6. Życzę Ci wiele czasu by czytać te lektury:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hey!
    Dzięki za komentarz! :*

    Tak w ogóle-nie miałam ostatnio serca do czytania czegokolwiek. Czułam się taka... wyprana z wszelkiej chęci do życia. W Święta nadrabiałam zaległości towarzyskie, więc nawet nie było okazji się pouczyć... No i jestem osobą wyjątkowo leniwą ^^" Za to teraz nadrabiam ;/
    Cóż, gratuluję nabytków! Powiem Ci, ze sama mam taką dość pokaźną górę książek do przeczytania i zero czasu by się za nie zabrać! ;/ Albo gorzej: chęci! Czas bym wyskrobała (jak to ja!).
    Wizyta w filharmonii była udana! Szczerze mówiąc to moja pierwsza i mam nadzieję, nie ostatnia :D Naprawdę lubię muzykę klasyczną. Polecam walc Kilara z Trędowatej, walc Barbary z "Nocy i dni" -> jeśli nie znasz, bo może mnie zaskoczysz i okaże się, że znasz :D
    Eh... Rozumiem... Też się nie wyrabiam ostatnio.
    Cóż, powodzenia! Będzie na sesji potrzebne! :*
    Buziaki :*
    K.L.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mała poprawka-pierwsza, gdy sama wybierałam na co idę xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co, ja również dziękuję za odwiedziny. ^^

      Ech, tak czasami jest, niestety...
      Ja już nawet nie chcę liczyć, ale książek czeka na półkach na przeczytanie. Będzie ich nawet nie kilkanaście, tylko kilkadziesiąt. Z jednej strony fajnie, bo jest co czytać, ale z drugiej... czasu nie ma i bardzo mnie to smuci. :(
      Cieszę się, że Ci się podobało. Tych utworów oczywiście nie znam, ale może przesłucham w wolnej chwili. ;)
      Dziękuję, faktycznie bardzo się przyda!
      Buziaki. :*

      Usuń
    2. Ja się wtrącę, bo zobaczyłam coś o muzyce klasycznej! (Tak typowo. xD)
      Walc z "Trędowatej" jest śliczny, ale koniecznie polecam utwór Chopina do tych samych słów Mickiewicza (to jest o ile dobrze pamiętam opus 74). Charakter nieco (no dobra, znacznie) inny, ale utwór w swej pozornej prostocie przepiękny!

      Usuń
  9. Dziewczyna z pociągu podobno wcale nie jest taka dobra XD. U mnie śnieg właśnie topnieje, więc wszędzie jest woda i wygląda to okropnie ;-;.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mama już przeczytała i jakoś specjalnie zachwycona nie była. Podobno fajna, bo fajna, ale przereklamowana.
      Ech, u mnie trochę śniegu, trochę pluchy, też niezbyt ładnie. ;_;

      Usuń
  10. Wpadam i widzę "Tajemnicę grobowca" i już wiem, że to chcę! <3 W ogóle czasu tak bardzo wcale, a jeszcze tyle lektur do przeczytania... To smutne, że czytam tylko to, co muszę. ;_; No, ale dostałam od koleżanki "Inferno" Dana Browna i planuję to przeczytać w najbliższym miesiącu... Choć pewnie zaczeka sobie do przyszłego roku. Tak typowo. :(
    Ech, no nic! Dużo zdrowia, babciu! Może trochę czasu na czytanie jakoś znajdziesz... A przynajmniej tego Ci życzę!

    Pozdrawiam - Andzik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Inferno", polecam. :)
      Z lekturami tak to jest. Ja tak naprawdę też nie czytam teraz prawie nic poza lekturami na literaturę japońską i książkami do pracy licencjackiej...
      Dziękuję i nawzajem, wnusiu! :*

      Usuń
  11. "Serce..." jaka piękna okładka! *_* Fajne jest takie czytanie: mama, a potem ja :)
    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A owszem, całkiem fajnie jest tak czytać. Często się z mamą wymieniamy książkami. ^^
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  12. Świetne nabytki. Sama chętnie przeczytałabym te książki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeraża prawda? mnie tym bardziej, że niedługo znów wracam i tak żyję w zawieszeniu między wyjazdami do pracy a domem ;/ ciężko ;/
    Ja teraz "Cyrk nocy" zacznę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem... Uch, biedactwo. :( Mnie już męczy samo zawieszenie między domem a studiami (w innym mieście, aczkolwiek blisko, więc w dni powszednie siedzę "na studiach", a na weekendy wracam do domu, zazwyczaj).
      Miłego czytania! :)

      Usuń
  14. Psina strzela laserem z oka XD
    Mi z mang ostatnio wg nic nie dochodzi do biblioteczki :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona tak zawsze. :D
      Wiesz, ja też rzadko kupuję mangi tak naprawdę. Mimo wszystko jak już mam pieniądze, to wolę je wydać na książki. ;)

      Usuń
  15. "Dziewczyna z pociągu" i "Tajemnica grobowca" - tego Ci zazdroszczę. Obie te powieści naprawdę bardzo chciałabym przeczytać ;) Ciekawe, czy przypadną Ci do gustu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.