sobota, 5 grudnia 2015

Aristocracy Family Book TAG

      Jakiś czas temu zostałam nominowana przez patricia w do tytułowego tagu. Temat książkowy i całkiem ciekawy, więc czemu by się nie pobawić?

1. Doradca - osoba, która zawsze służy dobrą radą i jest wspaniałym powiernikiem.
Tyrion Lannister z „Pieśni Lodu i Ognia” George’a R. R. Martina! Zastanawiałam się nad takimi postaciami jak Dumbledore, Gandalf czy nawet Pan Kleks, ale jednak to Tyrion byłby najlepszym doradcą i powiernikiem. Jest bystry, inteligentny, oczytany, zabawny - czego chcieć więcej na takim stanowisku?

Najlepszy!

2. Rycerz - postać niezwykle honorowa, która zawsze staje w obronie bliskich i potrzebujących, jest w stanie dużo dla nich poświęcić.
Trochę wyjdę poza ramy i mianuję troje rycerzy - Wioletkę, Klausa i Słoneczko Baudelaire z „Serii Niefortunnych Zdarzeń” Lemony’ego Snicketa (jak tak o nich pomyślałam, to aż mi się łezka w oku zakręciła - jakże ja uwielbiałam tę serię jako młoda nastolatka!). Tak cudnie dbali o siebie nawzajem, z wprawą wykorzystywali swoje talenty, by wyjść cało z coraz to nowszych opresji, nigdy nie zapominali o tym, że najważniejsza jest rodzina.

Film nieudany, ale ma być serial, słyszeliście?

3. Karczmarz - bohater o niepowtarzalnym stylu bycia i charyzmie.
Fermin Romero de Torres z „Cienia wiatru” Carlosa Ruiza Zafóna. Nieziemski facet, nie da się go nie lubić, jest tak cudownie specyficzny i charyzmatyczny, że nie można mu się oprzeć.

 4. Skryba - postać, która zapewne tak jak ty, wręcz uwielbia czytać książki.
Aj, aj, tu znów wyznaczyłabym kilkoro postaci, ale ostatecznie padło na Daniela Sempere z „Cienia wiatru” Carlosa Ruiza Zafóna. Oby zaprowadził mnie na Cmentarz Zapomnianych Książek! *.*

5. Szpieg  - osoba, której „dobrych intencji” od początku nie byłeś pewien i okazała się być zdrajcą bądź po prostu negatywną postacią.
SPOILER!
Hm, no niech będzie Murtagh z „Dziedzictwa” Christophera Paolini, tyle że on mimo zdrady i tak pozostał jednym z moich ulubionych bohaterów, a poza tym owa zdrada była raczej usprawiedliwiona i w końcu się zrehabilitował...

Filmu nie znoszę, ale książki... <3

6. Ostatni w kolejce do tronu - czyli bohater literacki, którego darzysz wielką sympatią, mimo iż nie odgrywa ważnej roli w książce.
SPOILER!
Will z „Niezgodnej” Veronicy Roth. Nie wiem do końca czemu, ale przypadł mi do gustu, od razu go polubiłam... Jak można było go zabić już w pierwszej części trylogii?!

Nie należę do fanek "Niezgodnej" - czy mowa o książkach, 
czy o filmach, ale teksty niektórzy mieli dobre. xD

7. Władca - postać, która już na zawsze będzie dla Ciebie kimś naprawdę ważnym.
Dobra, może średnio ją widzą jako władczynię, ale nie o to tu przecież chodzi. Wybieram Anię Shirley (chyba nie muszę jej nikomu przedstawiać?), bo wciąż wspominam ją z ciepłym uczuciem w sercu i nieraz miałam ochotę powtórzyć sobie całą serię o niej i jej dzieciach, którą czytałam w podstawówce.

Najsłodsza!

Gdybym miała wybrać „bardziej władczego władcę” (no dobra, znowu władczynię), to pewnie zostałaby nią Katniss Everdeen z „Igrzysk Śmierci” Suzanne Collins. Ta postać jest dla mnie ważna głównie z tego powodu, że w wielu aspektach jest do mnie podobna, więc łatwo mi było się w nią wczuć.

Klasa sama w sobie.

      W większości punktów mogłabym podać kilka postaci, ale niech zostanie tak, jak jest. Jeśli ktoś jest chętny, może czuć się przeze mnie nominowany, a co.
      Pozdrawiam!

18 komentarzy:

  1. Zdecydowanie zgadzam się co do Tyriona! Czasami było mi go aż szkoda. Cień Wiatru ostatnio upolowałam w bibliotece szkolnej więc mam nadzieję, że ten bohater i mi przypadnie do gustu. Jestem optymistycznie nastawiona, bo Zafona książki są specyficzne, ale uwielbiam je ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, mi też nieraz było go szkoda. :( Ale to silny gość, mam nadzieję, że dotrwa do końca!
      Cień wiatru to moja ulubiona książka Zafona. ^^

      Usuń
  2. Boże, kocham Tyriona! <3

    Zastanawiałam się na który blog odpisać... Prawdę mówiąc-zgadzam się ze wszystkim co napisałaś!
    Valeria jest ślepa. Właświe taki był zamiar-głucha na uczucia aż do końca. Nie wiem czy się udało, ale Val zaczyna mnie irytować!
    Wiem, że rzadko piszę, właśnie za tymi czasami tęsknię-gdy pomysły pojawiały się z powietrza! Kiedyś tak było. Dzisiaj jest problem. Cały czas mam...wewnętrzną pustkę... ;(
    A co do sercowych problemów Val-nie wiem co się dalej stanie.
    No i coś ostatnio skrobałam, ale w ramach ćwiczeń, może gdzieś wrzucę. Jak skończę ;/
    Pozdro!
    Dzięki za komentarz! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno go nie kochać! :D

      No cóż, trochę irytuje, fakt, ale większość bohaterek tak ma. ^^''
      U mnie jest podobnie. A nawet jak nagle mnie wena najdzie, to akurat wtedy nie mam czasu. :/
      Z chęcią przeczytam, powodzenia w pisaniu! :*
      Buziaki!

      Usuń
  3. Jak to ci nie podobał się film"seria niefortunnych zdarzeń " był super!!!
    Też polubiłam Willa i płakałam jak umierał myślałam, że autorka go ocali :(
    Ania z zielonego wzgórza i Katniss idealnie nadają się do tej kategorii
    Pozdrawiam
    Obserwuje,
    pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak: gdybym nie czytała książek i nie wyobrażała sobie wcześniej tego wszystkiego inaczej, pewnie by mi się podobał. Ale tak... Cóż, nie spełnił moich oczekiwań. :(
      Dzięki za odwiedziny i obserwację. :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Cześć!
    Dzisiaj na blogu dyskusja MOLE CZYTAJĄ: Dlaczego czytamy/nie czytamy kryminały i thrillery? Z gościnnym udziałem REMIGIUSZA MROZA, Vega Czyta i Kasjeusza. Zapraszam do wypowiedzenia się!
    LINK: http://artemis-shelf.blogspot.com/2015/12/mole-czytaja-kryminay-i-thrillery-z.html

    Pozdrawiam,
    Artemis

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę ma być serial "Serii niefortunnych zdarzeń"? To była moja ulubiona seria z czasów gdy nie lubiłam książek, ale czasami po coś sięgałam ♥
    Gdybym robiła ten tag, też bym wybrała Katniss na władcę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, podobno ma być. :D No ja kocham czytać od zawsze, ale był czas, że SNZ biło wszystko na głowę. <3

      Usuń
  6. A Seria Niefortunnych Zdarzeń czytałam to w podstawówce, ogólnie ja w podstawówce bardzo dużo czytałam, gdzie się podziało to moje dawne ja, ale tę serię szczególnie lubiłam. Natsukashiiiiii T.T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SNZ jest świetne, nie masz pojęcia, jak się ucieszyłam na Twój komentarz! Nie pomyślałabym, że ją czytałaś. <3
      Ech, pewnie przestałaś czytać książki przez M&A, co? :( Może jednak warto wrócić do częstszego czytania? <3

      Usuń
  7. Wcale bym się nie obraziła jakby i mnie Daniel Sempre zabrał na cmentarz zapomnianych książek ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden mól książkowy by nie pogardził taką wycieczką, prawda? :)

      Usuń
  8. Tryrion! Święty my wybór :D. O serii niefortunnych zdarzeń nawey nie słyszałam ale wydaje się ciekawe. Niestety Cień wiatru nadal przede mną ;-;. Ania ! <3. Czas rezerwować bilety na ostatnią część Igrzysk :3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałaś o SNZ? :o Musisz to nadrobić! :D Nietuzinkowy czarny humor gwarantowany.
      A "Cień wiatru" to już w ogóle koniecznie musisz przeczytać. Jest cudowny!
      O, jeszcze nie widziałaś? Miłego seansu w takim razie. ^^

      Usuń
  9. Aj Aj aj no proszę sporo postaci też bym tak obstawiła xD Nooo nieźle Katniss to więc się nie dziwie xD Ach i cień wiatru *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że to przez ten tag i mianowanie Ani Shirley na jedną z władczyń robię sobie teraz tę powtórkę z filmów o niej? xD

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.