niedziela, 1 listopada 2015

Październikowe nabytki

      W połowie października odbiło mi i w ciągu jednego dnia zakupiłam cztery książki - oczywiście wszystkie w promocji, co jednak nie zmienia faktu, że poszło na nie przeszło pięćdziesiąt złotych (a przypominam, że jestem standardowym biednym studentem). Oto one:
- „Pochłaniacz” Katarzyny Bondy - tak jak i „Okularnik”, zdobyty w Biedronce za 24,99 zł; poszczęściło mi się, bo dopiero co miesiąc temu martwiłam się, że mam drugą część „Czterech żywiołów Saszy Załuskiej”, a pierwszej nie, a tu Biedronka znów pokazała, że można na nią liczyć;


- „Miłość peonii” Lisy See - kosztowała mnie tylko 9,99 zł - promocja w księgarni Świat Książki;
- „Nikt nie widział, nikt nie słyszał...” Małgorzaty Wardy - jw.;
- „Pora na życie” Cecylii Ahearn - również jw.



      „Krew na śniegu” Jo Nesbø, którą wygrałam na Lubimy Czytać, nadal nie dotarła. Udało mi się za to namówić mamę na „O krok” Henninga Mankella. Zamówiona na Allegro za niecałe 10 złotych, używana, ale w dobrym stanie.



      Ponadto, jako że chcę się zająć Natsuo Kirino w mojej pracy licencjackiej, obok „Ostatecznego wyjścia” na mojej półce pojawiły się „Prawdziwy świat” (kosztował mnie niecałe 10 zł + przesyłka) i „Wyspa Tokio” (około 14 zł + przesyłka). Niestety, nie zdobyłam „Groteski”. :(



      W październiku jakimś cudem udało mi się przeczytać 5 książek (możecie przeczytać o „Bóg zawsze znajdzie Ci pracę” i „Wyspie Tokio”) - najkrótsza miała 300 stron z kawałkiem - oraz cztery nowelki/opowiadania Edgara Allana Poe (miały do kilkunastu stron, idealne dla studenta zmagającego się z brakiem czasu). Dodatkowo jeszcze dwa tomiki mangi - tu podziękowania dla Suzu za ich pożyczenie. :)
      Dziękuję za wszelkie odwiedziny i ślady obecności. Pozdrawiam serdecznie!

22 komentarze:

  1. Mam "Miłość peonii". Stoi sobie na półce, ale jakoś nie mogę znaleźć czasu na jej przeczytanie, też ją zdobyłam gdzieś na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też na razie stoi i ten stan w najbliższym czasie raczej się nie zmieni. ^^'
      Promocje są najlepsze! :)

      Usuń
  2. HEH. Gdybym ja tylko 50 zł na mangi wydawała... Miło by było. :')

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, jak masz pieniądze i możesz je "marnować" na mangi, to nie ma co płakać. :P U mnie wydanie 50 zł w ciągu jednego dnia to ździebko dużo. Jak dodać do tego kolejne 3 zamówione książki + 3 zamówione mangi, to tym bardziej trochę wychodzi. :/

      Usuń
  3. Miłość Peonii też mam, ogromnie mi się spodobała. Lisa See to jednak klasa sama w sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się więc, że niebawem będę mogła wreszcie zapoznać się z jej twórczością.

      Usuń
  4. Kirino też muszę czytnąć więcej książek, ale narazie kasy nie mam. Pozostałych tytułów nie znam, ale podziwiam, że aż tyle upolowałaś ;) no i używane książki, dar niebios, zawsze można za dyszkę kupić, w końcu liczy się treść (sama mam połowę biblioteczki używaną)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie! :D Ja mam póki co większość nowych, ale spora część to wydania kieszonkowe, więc tańsze, a i niejedną książkę upolowałam w Biedronce czy coś, czyli taniej niż standardowo. :)

      Usuń
  5. Ty szalona kobieto jedna xD
    No nieźle nieźle xD Widzę że nie próżnujesz z książkami xD Jaaaa za to cały czas siedzę nad tym upiorem matmy -.-" Nieeee noo boje się trochę czytać dalej ^ ^" Nooo cóż tak to już ze mną jest :P
    Co do mang nie ma za co :) Kurdę muszę kupić następny tomik xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalona ja. xD
      No nie próżnuję, ale powinnam się za licencjat wziąć, a nie. D: Znaczy... Niby dopiero listopad, ale wiesz, jak jest. ^^'
      Jest. :* No, dobrze by było, gdybyś kupiła. :P Bliźniaczka chce poczytać. xD

      Usuń
    2. A no szalona bez dwóch zdań xD
      Kochana pomalutku dasz radę zobaczysz :*
      Spoko spoko coś ogarniemy xD

      Usuń
    3. A no szalona bez dwóch zdań xD
      Kochana pomalutku dasz radę zobaczysz :*
      Spoko spoko coś ogarniemy xD

      Usuń
  6. Wspaniałe nabytki :). Życzę miłego czytania! Sama mam obie książki Bondy, ale jeszcze nie udało mi się przeczytać ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Czyli tak jak ja. Ciekawe, kiedy uda nam się to zmienić?

      Usuń
  7. Zdecydowanie chciałabym przeczytać "Porę na życie". Lubię twórczość pani Ahern ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa. Póki co, jeśli chodzi o Ahern, czytałam tylko "Gdybyś mnie teraz zobaczył".

      Usuń
  8. W biedronce czasami można znaleźć prawdziwe cuda po niskiej cenie :3. Wyspę Tokio ostatnio widziałam na półce z promocjami, niestety okazało się, że ktoś ją przestawił ;-;. Ostatnio jest jakiś bum na Katarzynę Bondę XD. Osobiście w przeszłym miesiącu nic z książek nie udało mi się upolować. Na szczęście mam jeszcze kilka nieprzeczytanych :D. Obserwuję ^^.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, za to ją uwielbiam. :D
      Ojej, współczuję. :(
      Co do Bondy, faktycznie, jest bum, ale jeszcze nie wiem, czy uzasadniony, bo nie miałam jeszcze okazji zajrzeć do jej książek.
      U mnie tych nieprzeczytanych robi się coraz więcej i więcej. Ech, mam za mało czasu na czytanie, zdecydowanie. T^T
      Dziękuję! :) I pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  9. "Ostateczne wyjście" było świetne i też mam w planach przeczytanie innych książek autorki. Pozdrawiam.

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. 50zł to dobra cena jak na takie zakupy, znaczy nie mówię, że to mało, bo wcale nie mało, ale cena dobra. ^^ Ja ostatnio tyle zapłaciłam za 2 tomiki mang z nipponlandu w dodatku przesyłką nierejestrowaną. T.T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem. To dzięki ukochanym przeze mnie promocjom. <3
      Cóż, mam świadomość, że dużo bulisz za mangi i resztę, ale masz troszkę pieniążków, to sobie możesz pozwolić. ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.