piątek, 2 października 2015

Wrześniowe nabytki

      Oprócz książek, o których wspomniałam w pierwszym poście, moja biblioteczka powiększyła się we wrześniu o następujące pozycje:
- „Okularnik” Katarzyny Bondy - zdobyty w Biedronce w dobrej cenie; muszę jeszcze zaopatrzyć się w pierwszą część, czyli „Pochłaniacza”;



- „Pentagram” i „Pierwszy śnieg” Jo Nesbø - tu ukłon w stronę księgarni Matras - zdobyłam te książki w promocyjnej cenie, czyli po 14.99 za sztukę (taka tam pamiątka z Krakowa);



- „Zmienni” Agaty Kijory i „Przytul się do mnie” Sandi Lynn - wygrane na Nałogowym Książkoholiku (jeszcze raz dziękuję autorce za zorganizowanie tego konkursu).



      Tego samego dnia, w którym pisałam poprawę egzaminu, wygrałam na Lubimy Czytać „Krew na śniegu” Jo Nesbø, ale książka ta nadal do mnie nie dotarła. :( Mam nadzieję, że to się zmieni, bo co jeśli przepadła gdzieś w pocztowych odmętach? O ile pamiętam, na „Statek śmierci” Yrsy Sigurdardóttir wygrany jakieś dwa lata temu nie musiałam czekać tak długo, ale może się mylę.
      Wyprawa do Krakowa i tamtejszej Komiksiarni zaowocowała kupnem trzeciego i czwartego tomu „Ścieżek młodości” Io Sakisaka - tym samym wraz z siostrą skompletowałyśmy tę serię.



      We wrześniu przeczytałam bodajże sześć książek różnej długości oraz pięć mang. Nie jest to zbyt zadowalający wynik, ale co zrobić, skoro pierwszą połowę miesiąca zmarnowałam na naukę do poprawki. Wyjazdy również średnio sprzyjały czytaniu, jako że podróżowałam raczej nocą, kiedy to jestem nie do życia i bardzo ciężko mi się wówczas czyta.
      Październik rozpoczęłam książką Reginy Brett pt. „Bóg zawsze znajdzie ci pracę” (parę słów na jej temat już niebawem), teraz zaś zabieram się za wyłowioną w bibliotece „Wyspę Tokio” Natsuo Kirino.
      Dziękuję za wszelkie odwiedziny i ślady obecności. Pozdrawiam!

4 komentarze:

  1. Tak z ciekawości, 6 książek na miesiąc- uważasz, że to malo, więc ile czytasz tak średnio? :D
    Czytałam ścieżki młodości dopóki nie zostały licencjonowane. Nigdy nie kupuję mang. xD
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem w stanie podać średniej. Gdy byłam młodsza i miałam dużo więcej czasu, pochłaniałam książkę za książką, ale od liceum z czasem jest krucho, więc i czytam mniej. :( Jednakże w czasach szkolnych przez wakacje, czyli 2 miesiące, byłam w stanie przeczytać nawet dwadzieścia kilka książek, więc było lepiej niż obecnie, kiedy nie przeczytałam tylu nawet w ciągu 3-miesięcznych wakacji.
      Dokończ po angielsku, też tak zrobiłam. ^^
      Buziaki. ;*

      Usuń
  2. Wszyscy czytają Jo Nesbo tylko nie ja... chyba muszę to w końcu zmienić. Całkiem ładne zdobycze :))
    ściskam :)
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, właściwie jeszcze nie zaczęłam go czytać, ale skoro tyle książek dostałam, niebawem zamierzam to zmienić. :D

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.