środa, 14 października 2015

Regina Brett - „Bóg zawsze znajdzie ci pracę”


      To już moje trzecie spotkanie z Reginą Brett. Poprzednie jej książki - „Bóg nigdy nie mruga” i „Jesteś cudem” - dostałam od przyjaciółki i bardzo mi się podobały. Dlatego też kupiłam jej na imieniny „Bóg zawsze znajdzie ci pracę” - jesteśmy w takim wieku, że tematy takie jak praca, studia, trudne wybory i inne takie to chleb codzienny. Jeśli o mnie chodzi, bardziej przypadły mi do gustu raczej te pierwsze zbiory felietonów, przyjaciółce zaś - ten ostatni. Dobrze się więc złożyło, że każda jest posiadaczką tego, co spodobało jej się najbardziej.
      Książka zawiera „50 lekcji jak szukać spełnienia” i jest to podtytuł jak najbardziej zgodny z prawdą. Każdy rozdział jest kolejną lekcją opartą na historiach z życia autorki lub jej znajomych... albo nawet znajomych znajomych. Z każdej możemy nauczyć się czegoś wartościowego, nieraz można uzmysłowić sobie coś ważnego, coś, co niby się wie, ale nie zwraca się na to uwagi albo też coś, czego istnienia nie podejrzewaliśmy.
      To nie tylko książka dla szukających pracy. Każdy człowiek powyżej, powiedzmy, szesnastego roku życia znajdzie w niej coś dla siebie. Czy to student, czy emeryt, czy ktoś z dobrą pracą, czy ze złą, czy bezrobotny, czy rencista, czy spełniony zawodowo, czy nie.
      Zdecydowanie polecam. Ci, którzy nie wierzą w Boga, nie muszą odrzucać tej książki - nie chodzi w niej tylko i wyłącznie o sprawy związane z wiarą - wręcz przeciwnie, większość sytuacji to historie z życia wzięte i niekoniecznie łączą się w jakiś sposób z Bogiem. Niemniej wierzącym polecam po stokroć.

„Nie możesz słuchać krytyków. Świat jest ich pełen. Wydaje mi się, że są nimi ci sami ludzie, którzy zdradzili swoje marzenia i cierpią za każdym razem, kiedy ktoś inny pozostaje wierny własnym. Nieważne, czego pragniesz - na świecie jest na to miejsce. Ktoś potrzebuje tego, co masz do zaoferowania. Na świecie jest miejsce na twój głos. Ktoś czeka właśnie na niego. (...) Żeby sięgnąć po to, czego chcesz od życia, musisz uciszyć swoich krytyków, zaczynając od tego największego - samego siebie.”

11 komentarzy:

  1. Już od dłuższego czasu mam na oku książki tej autorki, ale jeszcze nie miałam okazji się z nimi zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc wypatruj okazji, bo naprawdę warto. :)

      Usuń
  2. W sumie chyba moja siostra ma własny egzemplarz, ale tyle mam książek do przeczytania (i mam pracę póki co ;)), że to raczej dalszy termin do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Również bardzo podobały mi się dwie poprzednie książki autorki, choć "Jesteś cudem" było moim zdaniem trochę gorsze od "Bóg nigdy nie mruga". Trzecią również mam u siebie, nawet zaczęłam podczytywać, gdy przed wakacjami szukałam jakiejś tymczasowej pracy. Tyle że przestałam, gdy praca się znalazła. ;) Muszę w końcu dokończyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. :)
      Mnie również najbardziej podobała się pierwsza książka.

      Usuń
  4. Taaaaaak to książka którą zdecydowanie powinien przeczytać każdy :p Wierzący czy nie wierzący ;P Heh nooo tak dobrze że każda trafiła akurat na tą która lepiej do niej trafia... Co zrobisz? nic nie zrobisz... No ale mam nadzieje że jakoś i ta ci pomogła...

    Buziaki

    Suzu

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dwie książki Reginy Brett na półce. Właśnie ten tytuł i "Jesteś cudem". Zapowiadają się bardzo ciekawie. Na pewno w końcu przeczytam :). Lubię takie wartościowe książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę przeczytam chętnie. Tym bardziej, że zaliczam się akurat do tych wierzących ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli, z chęcią się odwdzięczę.